Jak zwykle wypadkowa tego co akurat było w domu. Nie byłam do końca przekonana, bałam się, że wyjdzie mdłe, ale wyszło naprawdę dobre! Nie wymierzyłam dokładnie proporcji, ale postaram się podać przybliżone ilości.
Składniki:
- ciasto francuskie
- siatka świeżego szpinaku
- kawałek dyni melonowej(ciężko podać mi dokładną ilość, ale generalnie tak, żeby pokryła formę do pieczenia)
- opakowanie serka bieluch
- dwie garści suszonej żurawiny
- pół opakowania serka typu włoskiego capresi (nie wiem jak nazywa się ten typ serka, generalnie było to coś takiego :

- 40 g masła
- odrobina oliwy
- 3 jajka
- 3 ząbki czosnku
- sól, pieprz, cynamon, pieprz cayenne
Przygotowanie:
1) Podpiekamy ciasto w 180*C
2) Kroimy dynię na małe płaskie kawałeczki i dusimy z solą, cayenne i cynamonem na połowie rozpuszczonego masła i odrobinie oliwy
3) Szpinak wrzucamy na patelnię na resztę masła z 2 ząbkami czosnku, solimy, pieprzymy i czekamy aż się usmaży (zmniejszy swoją objętość chyba z dziesięciokrotnie )
4) Na ciasto kładziemy szpinak, serek capresi, żurawinę i dynię, zalewamy jajkami utrzepanymi z solą ząbkiem czosnku i bieluchem
wstawiamy z powrotem do pieca i czekamy aż jajka nam się zetną